PŁYWAJĄCY LAS i RYBY W POLU, czyli o land arcie słów kilka

19:04:00



Czy widzieliście kiedyś las na wodzie? Albo ryby radośnie skaczące po polach uprawnych? Jeśli nie, to zaraz dowiecie się, gdzie można je spotkać. Bo można - i to całkiem niedaleko;)

Dziś wpadamy na krótkie spotkanie z land artem, czyli działalnością artystyczną wychodzącą poza mury muzeum i galerii. Krótko mówiąc - jest to sztuka ziemi, traktująca krajobraz wraz ze wszystkimi jego komponentami jako swoiste dzieło sztuki. Dziełem sztuki może więc być ziemia, powietrze, wiatr czy woda, przy której na chwilę się zatrzymamy.
Bo kto powiedział, że dzieło sztuki musi być oprawione w ramę i wisieć na ścianie?

16 marca 2016 roku w Rotterdamie powstanie ciekawy las. Będzie to las niespotykany, bo rosnący na wodzie. A konkretniej - w porcie historycznego Rijnhaven. Miejski kolektyw artystyczny zadecydował, że warto zrobić użytek z drzew usuwanych z terenów przeznaczanych pod budowę. Wcześniej były one po prostu usuwane, teraz czekają w specjalnym magazynie na osadzenie w nowej lokalizacji. 
Ponadto, miasto zwraca uwagę na ważną rolę, jaką spełniają drzewa w planie zrównoważonego rozwoju miasta. 


W 2014 roku przeprowadzono próbę - osadzono pierwsze z drzew w nowej lokalizacji sprawdzając, czy przeżyje w tych, nie ukrywajmy - ekstremalnych dla niego warunkach. Próba powiodła się;)


Ponownie wykorzystano nie tylko drzewa, ale także pojemniki na nie pochodzą z odzysku. Rolę wodnych donic spełnią stare, zużyte boje, sprowadzone specjalnie do tego celu z Morza Północnego. Wypełnione glebą, wyposażone w odpowiedni system nawadniający, a także odmalowane sprawdzą się w nowej roli - domu zastępczego dla drzew.




Nie każdy gatunek jest w stanie znieść trudne warunki słonego zbiornika wodnego. Nadają się do tego nieliczne gatunki. Przetestowano, iż radę w bojowym środowisku da sobie wiąz holenderski, gustujący w siedliskach podmokłych.



Skąd wziął się pomysł na leśny park wodny?

 Jednym z głównych pomysłodawców akcji był kolumbijski artysta, Jorge Bakker, i jego rzeźba-instalacja In Search of Habitus. W zbiorniku wypełnionym wodą unoszą się miniaturowe drzewa i boje. Artysta, z pochodzenia Kolumbijczyk, absolwent kierunku architectural design, na co dzień mieszka w Holandii. Przez swoje architektoniczne instalacje pragnie zwracać uwagę mieszkańców, na komponenty krajobrazu, które zawsze nam towarzyszą, lecz często nie zwracamy na nie większej uwagi (na przykład wiatr, woda).

Jaka jest rola przyrody w miejskim, zdominowanym przez wysokie budynki krajobrazie? Jakie relacje łączą mieszkańca metropolii z naturą? Czy odgrywa ona mniejszą rolę niż w przeszłości, a może wręcz przeciwnie?

  

Land art to sztuka wychodząca do odbiorcy. Byliśmy już nad wodą, teraz czas zmienić scenerię, ale nie jakoś drastycznie - potowarzyszymy teraz rybom w nowym środowisku;)

Wracamy na terytorium Polski. U nas również można znaleźć przykłady interesujących landartów. W 2011 roku po raz pierwszy odbył się Lubelski Festiwal Land Art. Jednym z powstałych wówczas dzieł w krajobrazie był Swobodny przepływ autorstwa Jarosława Koziara. 

Stworzono ryby, i to spore - o liczące kilkaset metrów długości, usytuowane na granicy Polski i Ukrainy, nieopodal Kryłowa. Powstały one przez wyoranie odpowiednich kształtów traktorem, a następnie wysianie nasion różnych gatunków roślin zielnych.. Integralną częścią dzieła sztuki jest dokumentacja filmowa i fotograficzna ukazująca jak dzieło sztuki zmienia się wraz z biegiem czasu.
Człowiek tworzy granice, powstają podziały administracyjne. Ale czy natura takie podziały zna? ;)

Źródła:

You Might Also Like

0 komentarze

INSTAGRAM