Dlaczego kocham Holendrów zdecydowanie za bardzo?

20:30:00

Przychodzą w życiu różne chwile...w tym między innymi takie, kiedy jest się wielkim fanem kogoś lub czegoś - i nie ma znaczenia, czy chodzi o piosenkarza, pieczenie ciast czy brazylijskie jiu-jiutsu - po prostu kogoś lub coś się uwielbia w całej okazałości i czerpie z tego radość. Znacie ten stan?

Mam tak obecnie z Holandią, Holendrami i tym, co z nimi związane. A dlaczego?


 1. Marzy mi się Amsterdam. Albo Rotterdam. A najlepiej - oba naraz. 
Od dawna chodzi mi po głowie chociażby jedno- czy dwudniowe zwiedzanie któregoś z holenderskich miast. Wiecie, chciałabym zobaczyć czarujące kanały, kamienice tuż nad brzegiem wody, poczuć wiatr we włosach i zatokach. Tak bardzo.





 Są kamienice nad wodą, ale to nie jedyny magnes, który mnie przyciąga - spójrzcie na barki na wodzie, zaadaptowane na mieszkania...


...mają nawet ogródki!

2. Bo Holender potrafi.
Nieustannie zachwyca mnie to, że Holendrzy są cenionymi na całym świecie specjalistami od technologii wodnych, którzy zaczęli w swoim kraju po prostu poskramiać żywioł wody, osuszać tereny oraz stawiać budynki w mieście tuż nad brzegiem wody, zamiast się od niej odsuwać. #SzacunekTakBardzo


3. Za to, co Holendrzy zrobili w Polsce
A konkretniej - za kolonizację olęderską, o której wcześniej za dużo nie wiedziałam, a spotkałam się z nią bliżej na uczelni. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że w wieku XVII Holendrzy (uściślając - nie tylko Holendrzy, ale też mieszkańcy innych krajów protestanckich), wysiedlani ze swojego terytorium ze względu na wojny religijne, przybywali do Polski.  Jako specjaliści od melioracji, zaczęli osiedlać się na terenach dotychczas niedostępnych - w dolinach wielkich rzek, terenach często zalewanych, zalesionych. Adaptowali tereny do tej pory niedostępne dla rolnictwa czy osadnictwa. Jestem bardzo ciekawa, jak bez Holendrów wyglądałby krajobraz Polski...;-)

4. Za rowery...
Moim marzeniem związanym z podróżą do któregoś z większych holenderskich miast jest przejażdżka rowerowa malowniczymi trasami wzdłuż kanałów...oczywista oczywistość, wiem:D

 tutaj akurat Rotterdam i Harbour Cycle Tour

5. Za to, jacy są. 
Punkt najbardziej subiektywny ;-) Miałam okazję poznać w życiu czterech rodowitych Holendrów, i za każdym razem byłam zachwycona ich podejściem do życia, optymizmem i świetnym poczuciem humoru.


Jak sprawa wygląda u Was? Czy macie kraje bądź miejsca, które darzycie szczególną sympatią?

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Nigdy nie marzyłam o Holandii, ale wygląda pięknie! Prawie jak Wenecja! Jadę z Tobą!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na podkład:D Swoją drogą to Holendrzy maczali palce przy budowie wałów przeciwpowodziowych w Wenecji, tak pozostając w temacie :D

      Usuń
  2. Z Holandią niewiele mam wspólnego, ale również sporo pozytywnych rzeczy o niej się nasłuchałam, z tego względu, iż mam znajomą, która tam pracuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to cieszę się, że nie jestem jedyną osobą oczarowaną tym krajem:D

      Usuń
  3. Wygląda to pięknie! Nie dziwię się, że masz ochotę pozwiedzać i popatrzeć na te urocze miejsca. Nigdy się nie zastanawiałam, czy jakiś kraj kocham szczególnie mocno. Muszę koniecznie to zmienić. A Holandię zaznaczyć jako punkt na mapie do odwiedzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie się dowiem, jaki kraj Tobie przypadnie szczególnie do gustu :-)

      Usuń
  4. Krajobraz faktycznie malowniczy, świetnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne widoki, super, nie miałam jeszcze okazji być w Holandii :) Podobno wszystko przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, warto przewidzieć w przyszłości czas na podróże ;) w tej niedalekiej i bardziej odległej też!

      Usuń
  6. To jak już zaplanujesz, że wyjeżdżasz... weź mnie ze sobą! Ślicznie tam :)
    Mi to się marzy Australia (ogólnie), Stany Zjednoczone, Kanada ;)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM